Teraz jest Cz cze 20, 2019 7:48 am


Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 466 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 19, 20, 21, 22, 23, 24  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pt wrz 07, 2018 12:35 am 




Nie wiem co dzieje się z komunikatywnością w zarządzie Załogi Bulldoga, ale za ciekawie nie jest.
Napisałam dziś, tj 06.09.2018r. Do szani na Fb wiadomośc o takiej treści:

Cześć. Rozmawialiśmy długo z Kuba i stwierdziliśmy, że musimy fundacji o tym powiedzieć. Bob od zawsze kiedy wyjeżdżał Kuba kilka dni mnie nie akceptował, udawal, ze nie widzi, itp. Później sytuacja wracała do normy. Teraz Kuba jest od tygodnia w pracy I Bob każdego dnia się na mnie rzuca. Przed wczoraj nawet gdy spał w legowisku w nocy wyskoczył z Niego i próbował się rzucić na Skifera, który spał na łóżku. On rzuca się, A nagle się przytula. Tak jakby nie wiedział sam co się dzieje. To samo było wtedy przed świętami wielkanocnym, gdy się na mnie rzucil.
Ostatnio zaczął rzucać się na Skifera (może zaczął zauważać, że nie jest już w najlepszej kondycji).
Kilka dni temu wszedł też do klatki do królika i się na niego rzucil ( nie wiem jak to zrobił, napieral swoim ciałem i powyginal druty). Jeśli nie będziecie wierzyć mam zdjęcie, już po wyciągnięciu królika.
Przestał reagować na nasze zakazy w związku z jego obecnością na łóżku...

Podjęliśmy decyzję, że fundacja musi go zabrać, najlepiej do behawiorysty. Według Nas Bobowi potrzebny jest rezonans, aby wykluczyć zmiany w mózgu ( tak poradziła Nam Asia z chaty leona po wysłaniu jej filmików z zachowaniem Boba, żeby wykluczyć guza mozgu). Jeśli zostanie dokładnie przebadany i oceniony przez behawiorystę i będziemy myśleć co dalej. Chcemy, żeby do Nas wrócił, bo bardzo go kochamy.
Ale ja nie moge ryzykować zdrowiem swoim, ani pozostałych zwierząt.
Mam nadzieję, że rozumiecie Naszą decyzję. Trzeba jak najszybciej działać w trosce o jego zdrowie.
Na decyzję dajemy fundacji 5 dni. Robimy to dla dobra Boba i wszystkich domowników. Chcemy żeby do Nas wrócił.


Dostałam informację, że swoją wypowiedź muszę kierować na maila załogi co uczyniłam.

o 21.13 napisałam do fundacji, że nie możemy być dłużej z Bobem pod jednym dachem i chcemy aby do soboty, tj 08.09.2018r fundacja Boba zabrała (inaczej sami dowieziemy go do Iławy do Moniki)
W odpowiedzi dostałam wiadomość, że w tym momencie nie ma dostępnych osób decyzyjnych w fundacji i musimy poczekać.... i tu pojawia się pytanie... ILE?!
Finalnie dostałam wiadomość, że Aleksandra Szaniewska nie jest osobą decyzyjną.

Od tamtej pory Bob ruszył do Ataku 5 razy:
- 3 razy do Neli
- raz do Skifera (jutro idziemy do weterynarza)
- do mnie

Bob zaczął zagrażać zdrowiu i życiu Naszych zwierząt i mojemu.

Napisałam do Szani wiadomość, że Bob musi od Nas pojechać do jutra, tj. 07.08.2018r do godziny 15 (będę czekać)
Inaczej zawiozę go do Moniki do której mam najbliżej, do najbliższej kliniki weterynaryjnej podając dane fundacji, bądź do schroniska i przekaże informację, że Bob jest ich własnością (nie podpisaliśmy umowy adopcyjnej), a zapis w niej brzmi następująco : Fundacja "Załoga Bulldoga"oświadcza, że jest pełnoprawnym właścielem psa i stanowi on przedmiot niniejszej umowy. "


Góra
  
Cytuj  
PostNapisane: Pt wrz 07, 2018 9:20 am 
Avatar użytkownika


Dom stały (1 pies)


Dołączył(a): Cz lis 26, 2015 1:28 pm
Posty: 1277
Lokalizacja: Mysłowice
Szczerze nie mogę czytać tego.. Jak można, wywieźć psa, do schroniska, co znaczy nie jest Twoja własnością tylko fundacji.... Przez cały ten czas nie było od Was sygnału ze cos sie źle dzieje i nagle uznaliscie ze koniec- psa oddajcie. Dobrze wiecie jak, ciężko zorganizować dom albo hotel dla psa... Żałosne tyle powiem, to że nie pod pisaliście umowy adopcyjnej (co tez dużo o Was świadczy....) to nie znaczy, że można przerzucac psa ot tak bo juz mi nie, pasuje.....umowa poszla, tyle czasu nie mieliście chwili zeby ja podpisać. Wygląda na to, że wzieliscie sobie psa, bez zobowiązań. Jak się nie uda to oddamy... Przykre

_________________
https://www.instagram.com/trufelita/


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Pt wrz 07, 2018 9:28 am 


Starszy Marynarz Dom stały (2 psy) Transport


Dołączył(a): Cz paź 15, 2015 5:14 pm
Posty: 2265
Może faktycznie przydałby się Bobowi rezonans albo obserwacja u behawiorysty ?


Ostatnio edytowano N lut 10, 2019 11:29 pm przez elaa, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Pt wrz 07, 2018 9:33 am 
Avatar użytkownika


Dom stały (1 pies)


Dołączył(a): Cz lis 26, 2015 1:28 pm
Posty: 1277
Lokalizacja: Mysłowice
Ja nie mówię o tym aby Boba, zostawić samego sobie. Nikt nie mówi o tym żeby go nie diagnozowac. Chodzi mi o sam ton wypowiedzi i fakt przed jakim Fundacja została postawiona z dnia na dzień pod groźba wywiezienia psa do schronu...

_________________
https://www.instagram.com/trufelita/


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Pt wrz 07, 2018 9:34 am 


Starszy Marynarz Dom stały (2 psy) Transport


Dołączył(a): Cz paź 15, 2015 5:14 pm
Posty: 2265
.


Ostatnio edytowano N lut 10, 2019 11:29 pm przez elaa, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Pt wrz 07, 2018 9:39 am 
Avatar użytkownika


Starszy Bosman Dom stały (2 psy) Dom Fundacyjny Transport


Dołączył(a): So lis 29, 2014 6:44 pm
Posty: 2576
Lokalizacja: Ustroń
Elu, a skąd wiesz czy nie było rozmów? Co wiesz w tym temacie?
Uważam, że prawo komentowania, doradzania, analizowania powinny mieć osoby, które w 100% są w temacie.

Wiadomo, że dobro psa jest najważniejsze, wiec z cała pewnością nie zostanie Bob pominięty w tej całej nakręconej do granic możliwości, dziwnej sytuacji...

_________________
Ania, Paweł, Roxy, Zuzia [*], Tola, Aleksander i Zuzia :)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Pt wrz 07, 2018 9:46 am 




Nie wiem co byście zrobiły, jeśli Wy byście nie mogły ruszać się po domu nagle, bo wyjechał Kuba.. jest mi strasznie źle, ale Bob nie jest sobą w tym momencie.

Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka


Góra
  
Cytuj  
PostNapisane: Pt wrz 07, 2018 9:52 am 




Wszyscy wiedzą jak go Kochamy, co dla niego poświęciliśmy. Sytuacja rozwinęła się nagle.
Z jednej strony rozumiem oburzenie, bo wcześniej nic takiego się nie działo A nagle bum.

Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka


Góra
  
Cytuj  
PostNapisane: Pt wrz 07, 2018 10:06 am 




I nie chce aby standardowo wina była odwrócona przeciwko mnie.
My dla niego robimy wszystko. Cholernie go kochamy. Napisaliśmy, że chcemy żeby do Nas wrócił... Ja muszę teraz chronić pozostałe psy. Nie wiem co siedzi mu w głowie.
Fundacja posiadając swojego weta mogła mi nawet podpowiedzieć żeby do tego czasu coś na uspokojenie mu dac, nie wiem, cokolwiek.
Przecież jest w fundacji różniez Zoopsycholog, też Ola mogła przekazać Weronice co się dzieje, żeby coś podpowiedziała w tej sytuacji.

Czekam na dogadanie się ze mną w jakiś sposób.


Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka


Góra
  
Cytuj  
PostNapisane: Pt wrz 07, 2018 11:10 am 




Może wyjaśnię dlaczego sytuacja się tak potoczyła. To nie tak, że w ciągu godziny zadecydowałam, żeby Boba oddać. Bardziej zależy mi na zwróceniu uwagi zarządu i załogi na problemy. Wiem, że mój post był trochę emocjonalny, ale naprawdę - nie mozecie sobie wyobrazić, w jakim jestem stanie, a tym bardziej - w jakim stanie jest Bob, który nie jest teraz moim Bobem.
Jeśli chodzi o zarzuty dotyczące umowy - owszem, to po naszej stronie leżało jej sfinalizowanie. Ale każdy zapomina, ze Bob miał być adoptowany na zasadach domu fundacyjnego. Chcieliśmy podawać komórki macierzyste, ale Załoga odmówiła finansowania ich. Stwierdziliśmy, że w takim razie chcemy podpisać klasyczną umowę o dom stały - dlatego też to tyle trwało tym bardziej, że Kuba jest w domu rzadko.
Problemy behawioralne Bobsona też nie są jakąś nowością. Każdy wiedział, że jest przed nim praca. Wiele udało się nam samym osiągnąć, ale woleliśmy poprosić Załogę o pomoc w znalezieniu polecanego Behawiorysty. Z racji, że Monia mieszka niedaleko mnie i ma doświadczenie, poprosiłam ją o polecenie kogoś. Na początku powiedziała że kogoś ma, ale że nie będzie dawać mi numeru, bo sama umówi nam wizytę. Ostatecznie tego nie zrobiła, kwitując na końcu, ze nie ma tu w okolicach dobrego behawiorysty. Taką odpowiedź otrzymałam przez Szanię, przez którą na zasadach głuchego teleofnu rozmawiałam, ponieważ sama mi nie odpisyała na wiadomości.
Dostałam chyba dwa nazwiska ale nikt nie miał czasu do Nas przyjechać.
Ten post, który napisałam wczoraj wieczorem, był wyrazem dramatycznej próby zwrócenia uwagi na problem. Bo sobie najwzwyczajniej w świecie nei radzę, jestem sama, nie mam pomocy behawiorysty ani kogokolwiek z zarządu. Powiecie - ok, to w takim razie czemu stawiam takie ultimatum, czemu nie kontaktowałam się i czekałam na odpowiedź. Zadziało isę tak tylko dlatego, że najwzywaczjniej - zabrakło mi sił.

Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka


Góra
  
Cytuj  
PostNapisane: Pt wrz 07, 2018 11:26 am 


Dom stały (1 pies) Transport


Dołączył(a): Pn maja 04, 2015 8:34 pm
Posty: 1447
Wiesz co Milena, zachowujesz się jak dziecko, któremu popsuła się zabawka i trzeba ją zwrócić albo wymienić.
Wcześniej nie zgłaszałaś, że masz aż tak dramatyczne problemy z Bobem. Z dnia na dzień odchodzisz z Załogi i każesz zabrać psa. Już nie będę pisać co o tym sądzę bo zapewne sama dobrze wiesz.
Odpowiem na Twoje wobec mnie zarzuty. Nie mogę nic poradzić na to, że jesteś niezdecydowana. Proponowałam Ci behawiorystkę niejednokrotnie, niejednokrotnie też mówiłam Ani o Waszych problemach z Bobem ale Ty twierdziłaś, że czekacie na fajnego behawiorystę, który nie dojechał bo coś tam, później miał wypadek ale mimo to mówiłaś, że dojedzie w późniejszym terminie.
Kiedy po tych perypetiach napisałaś, że jednak chciałabyś Anię (bo nie masz wyjścia) to niestety ona już nie była w gotowości... Straszne prawda? Powinna czekać bo może w końcu się zdecydujesz.

Co to jest w ogóle za dziecinada? Daję Wam 5 dni bo.... i groźby :( Po co teraz wygłaszasz ten monolog, chciałaś afery więc ją masz. Pisząc na dodatek nieprawdę i oczerniając wszystkich dookoła.
Wiesz na czym polega problem takich ludzi jak Ty?
Że nigdy nie widzą winy w sobie ale za swoje niepowodzenia obarczają wszystkich dookoła.

I dla Twojej wiadomości, cały czas myślimy i szukamy domu dla Twojego ukochanego Boba. Wybacz sarkazm i ironię ale tak wredna właśnie jestem. Jeśli coś wymyślimy to dowiesz się o tym pierwsza, zapewniam Cię.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Pt wrz 07, 2018 11:28 am 


Dom stały (1 pies) Transport


Dołączył(a): Pn maja 04, 2015 8:34 pm
Posty: 1447
Milena&Kuba napisał(a):
Ten post, który napisałam wczoraj wieczorem, był wyrazem dramatycznej próby zwrócenia uwagi na problem. Bo sobie najwzwyczajniej w świecie nei radzę, jestem sama, nie mam pomocy behawiorysty ani kogokolwiek z zarządu. Powiecie - ok, to w takim razie czemu stawiam takie ultimatum, czemu nie kontaktowałam się i czekałam na odpowiedź. Zadziało isę tak tylko dlatego, że najwzywaczjniej - zabrakło mi sił.

Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka


Wystarczyło tak powiedzieć... A nie wywoływać burzę oczerniając wszystkich dookoła w chamski sposób.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Pt wrz 07, 2018 2:59 pm 


Mechanik pokładowy Dom stały (1 pies)


Dołączył(a): Śr lip 06, 2016 12:52 pm
Posty: 1578
Ojej co za kłótnia, przepychanki słowne a gdzie w tym wszystkim jest Bob? :( Naprawdę tak go kochacie, że stawiacie ultimatum i grozicie oddać go do schroniska? Bardzo przykre.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Pt wrz 07, 2018 3:31 pm 




Chyba nikt go nigdzie nie oddał.

Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka


Góra
  
Cytuj  
PostNapisane: So wrz 08, 2018 12:03 am 
Avatar użytkownika


Marynarz Dom stały (3 psy)


Dołączył(a): Pt lut 13, 2015 9:24 pm
Posty: 2974
Lokalizacja: Łódź
Ehhh zastanawiam się tylko czemu do tej pory Bob nie ma zrobionych badań skoro ma takie ataki, z całą sympatią dla domu czemu tak pochopne decyzje. Skoro podjęłam decyzję o adopcji to jestem odpowiedzialna za psa, którego chciałam objąć opieką to nie pies wybrał dom to dom chciał być odpowiedzialnym opiekunem. Moja Pixi ugryzła mnie dość poważnie w policzek śpiąc z nami w łóżku oprócz tego mam kilka blizn na rękach i nodze bo rozdzielałam ją i Gucia i dostałam "rykoszetem" . Pixi nigdy moim (ani fundacji) psem formalnie nie była ale nigdy, nawet przez moment nie pomyślałam, że mogę ją oddać, chorowała... leczenie nie było tanie ale to była moja Królowa, której nie oddała bym nigdy. Wcześniej nie miałam zielonego pojęcia jakie są buldogi, zanim po nią pojechałam przeczytałam sporo informacji, z których wynikało, że są to psy z charakterem, uparte czasem lubią rządzić. Zastanawiam się czemu tak się dzieje, że adopcja nie zawsze wiąże się z odpowiedzialnością, bo ładny, bo modny, bo słodki, bo znajomi mają, wszystko ok ale kiedy są problemy trzeba się z nimi zmierzyć i nie oglądać się na to czy ktoś nam pomoże, tak jak z dzieckiem (wielokrotnie daje w kość, sprawia kłopoty ale jest nasze, moje i nie ma mowy żeby ktos inny miał się nim zająć lepiej niż ja) zanim adoptujesz pomyśl czy podołasz jak będą kłopoty


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: So wrz 08, 2018 10:46 am 
Avatar użytkownika


Kapitan Dom stały (2 psy) Transport


Dołączył(a): So wrz 27, 2014 5:45 pm
Posty: 1961
Milena, prosimy najmocniej, o przywiezienie Boba dnia 10 września 2018 roku (w najbliższy poniedziałek) do Iławy pod wskazany adres w wiadomości prywatnej, na godzinę 14:00.

Bob pojedzie do domowego hotelu, gdzie będzie na obserwacji u zoopsycholog/trener/behawiorysty, oczywiście będziemy go również diagnozować pod katem zdrowotnym. Hotel jest w Poznaniu, więc Boba czeka dość długa podróż. Dziękujemy wszystkim zaangażowanym w transport!

Będziemy wdzięczni za przekazanie wraz z Bobem:
- kart informacyjnych od weterynarza z wizyt, które będąc u Was miał
- trochę karmy którą obecnie je wraz z nazwą


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Wt wrz 18, 2018 11:36 pm 


Starszy Marynarz Dom stały (2 psy) Transport


Dołączył(a): Cz paź 15, 2015 5:14 pm
Posty: 2265
Jak się miewa Bob? wiadomo już coś?


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Śr wrz 19, 2018 7:23 pm 




Jak tam Bob? Jak jego zachowanie?


Góra
  
Cytuj  
PostNapisane: Cz wrz 20, 2018 7:32 am 
Avatar użytkownika


Marynarz Dom stały (2 psy)


Dołączył(a): Wt kwi 24, 2018 9:19 pm
Posty: 44
Poruszyła mnie historia boba chętnie dowiem się co tam u Niego ;)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Cz wrz 20, 2018 11:42 am 
Avatar użytkownika


Kapitan Dom stały (2 psy) Transport


Dołączył(a): So wrz 27, 2014 5:45 pm
Posty: 1961
Na pytania:
"Jak się miewa Bob? wiadomo już coś?"
"Jak tam Bob? Jak jego zachowanie?"
można odpowiedzieć w jeden sposób:
Bob ma się coraz lepiej, jest w końcu zadbany, zaopiekowany i bezpieczny.

MozillaFirefoxTylda miło, że poruszyła Was historia Boba. Już dajemy info co u chłopaka słychać.

Bob mieszka w domowym hotelu behawioralnym. Jest tam sporo innych zwierząt, przewija się dużo ludzi, czasami są dzieci.
Oczywiście Bob był już na masie badań weterynaryjnych. I co można powiedzieć :( był OGROMNIE zaniedbany, po prostu dramat.
- Skóra Boba jest w fatalnym stanie. Powodem tego jest alergia, rozszalała alergia, okropny ból i potężny świąd, na razie Bob dostaje mikro dawki sterydu żeby poczuł ulgę. Oczywiście kąpiele, odpowiednia karma, a za kilka tygodni wprowadzony zostanie Apoquel.
- Uszy, tu po prostu brakuje słów :( szczególnie lewe ucho jest w dramatycznym stanie, wieczny bardzo zaawansowany stan zapalny. Czekamy na wyniki posiewu z antybiogramem, żeby móc zacząć leczenie celowane. Na razie uszy są REGULARNIE czyszczone i miejscowo zakraplane.
- Oczy Boba :( tutaj są tak duże zaniedbania, że już niewiele da się zrobić. Bob ma trwałe uszkodzenia rogówki w obu oczach. Prawie nic nie widzi, a to co widzi jest niewyraźne i zamazane. Będzie dostawał dożywotnio cyklosporynę.
- W pyszczku ogromny nadziąślak, mocno podrażniany. Zęby w złym stanie. Jak tylko zostanie unormowana skóra, podleczone uszy, to Bob trafi na zabieg do stomatologa.
- Dużym problemem, nie od dziś są łapy i nogi Boba, tutaj zrobić wiele się już nie da, ale co najważniejsze Bob jest zabezpieczony bólowo. Przy takich zwyrodnieniach, nie ma mowy żeby pies funkcjonował bez bólu, a co za tym idzie trzeba bardzo dbać o leki przeciwbólowe. Oczywiście jest w tej chwili zabezpieczony.
Pakiet badań Boba był znacznie szerszy, jest jeszcze masa pomniejszych spraw, ale są mniej istotne więc je pomijamy.

Jeśli chodzi o psychikę Boba. Chłopak codziennie jest z kilkoma psami, z małymi i dużymi rasami, również z buldogami francuskimi. Ani razu nie wykazał nieprawidłowych zachowań. Spacery wzorowo, zabawa wzorowo, zachowanie podczas posiłków również. Behawioryści Jacek i Paulina nie widzą w nim zachowań agresywnych ani nieprawidłowych w stosunku do innych zwierząt.
Co do ludzi, Bob najprawdopodobniej przez sporą utratę wzroku nie zawsze zdaje sobie sprawę co się wokół niego dzieje. W momencie zaskoczenia potrafi zacząć bronić zasobów czyli np. zabawki którą akurat się bawi, gryzaka itd.
Ze względu na przeokropny ból ucha oraz nóg, mógł nie chcieć być dotykany. Teraz jest zabezpieczony lekami (będzie je dostawał dożywotnio), można go swobodnie dotykać, podnosić, miziać, pielęgnować.

Przyczyną jego zachowań w DS były zaniedbania jakich opiekun dopuścił się na psie. Okropny ból i dyskomfort mogły powodować niechęć i irytację u psa. Kto z nas z bólem ucha, świądem skóry, prawie niewidomy, z ogromnym dyskomfortem w poruszaniu powodującym ból byłby wiecznie miły?

Po prostu brak słów :(


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 466 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 19, 20, 21, 22, 23, 24  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 pasażer


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL