Teraz jest N mar 29, 2020 8:22 pm


Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 121 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: So gru 02, 2017 7:08 pm 
Avatar użytkownika


Marynarz Dom stały (2 psy)


Dołączył(a): Cz sty 08, 2015 5:53 pm
Posty: 110
Nasze plany, żeby dzielili się z Bazylem odzieżą zimową legły w gruzach :P Ale z tym będziemy coś kombinować, jak chłopaka zobaczymy na własne oczy i jakoś wymierzymy. A póki co, zaopatrzyliśmy się w (mamy nadzieję) odpowiednio duże legowisko ;)

_________________
Zakręcony dom "Złota Mopsia Jesień", czyli Marta, Bazyl i spółka :) (oraz Elf w naszych sercach na zawsze...)

Obrazek
Obrazek


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: So gru 02, 2017 7:52 pm 


Dom Fundacyjny


Dołączył(a): Śr cze 01, 2016 7:32 pm
Posty: 8140
Lokalizacja: Poznań
Hahaha no ciężko będzie, Elfowi może wystarczyć na szalik na przykład :mrgreen:

_________________
https://www.facebook.com/LuckyPugfromSAB
http://www.lucekimulan.blogspot.com

Obrazek

Obrazek


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: So gru 02, 2017 8:12 pm 


Starszy Marynarz Dom stały (3 psy) Transport


Dołączył(a): Śr lis 23, 2016 12:18 pm
Posty: 2073
Kawał chłopa:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Pn gru 04, 2017 11:33 pm 


Dom Fundacyjny


Dołączył(a): Śr cze 01, 2016 7:32 pm
Posty: 8140
Lokalizacja: Poznań
ELF dostarczony <3 Choć nie było to łatwe i 3/4 Załogi drżało dzisiaj, udało się! Jest moc!

Kacper&Maria nie znajduję słów podziękowania dla Was... dzisiaj prawie sobie z Marią :cry: przez słuchawkę, więc myślę, że to mówi absolutnie wszystko, co potrafi zrobić z sercem człowieka Elf! Dziękuję!

_________________
https://www.facebook.com/LuckyPugfromSAB
http://www.lucekimulan.blogspot.com

Obrazek

Obrazek


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Wt gru 05, 2017 12:36 am 
Avatar użytkownika


Marynarz Dom stały (2 psy)


Dołączył(a): Cz sty 08, 2015 5:53 pm
Posty: 110
Ahoj!
Melduję-Elf od 2,5 godziny u nas, na razie (odpukać!) jest dobrze :)
Zapoznanie z Bazylem na neutralnym gruncie przebiegło spokojnie, po drodze do domu to Elf sprawiał wrażenie, jakby najlepiej wiedział, gdzie idziemy i nas tam prowadził :P Jest naprawdę dziarski i bardzo zainteresowany otoczeniem (i chyba lubi śnieg-zdążył się w nim wytarzać dwa razy, z wielce zadowoloną miną...). Jedynka i dwójka zaliczone na dworze, na smyczy chodzi bardzo grzecznie, chociaż kilka razy mnie z Bazylem owinęli, zanim zdążyłam się zorientować, co jest grane (nad techniką wyprowadzania będziemy pracować ;) ).
W domu przez mniej więcej godzinę robił rozpoznanie terenu. Widać, że jest jeszcze dość spięty, ale ani razu nie zareagował nerwowo. Porusza się bardzo delikatnie, poza jedną pechową szafką w korytarzu, o którą obija się za każdym razem, udało mu się na nic nie wpaść. Od razu wykumał, gdzie stoją miski. Raz delikatnie nakierowany na legowisko, jak akurat był w pobliżu, trafia już na nie bez pudła. Faktycznie wykazuje szósty zmysł lodówkowy, o zmyśle kanapowym i podsiadaniu brata jeszcze nic nie mogę powiedzieć, ale to chyba kwestia czasu ;) Jestem mu bardzo wdzięczna, bo wygląda, że dokładnie wyczuwa nosem miejsca, w których Bazylowi zdarzało się siurnąć, ale ani razu nie próbował po nim poprawić (odpukać, oby tak zostało!)
Jeżeli chodzi o kontakt: z nami było na razie głównie obwąchiwanie i wyciąganie do niego ręki, nie narzucamy mu się specjalnie (nawet dzieci podchodzą do sprawy bardzo delikatnie), niech się chłopak aklimatyzuje. Stosunku do kocicy okazać nie zdążył, bo jak tylko zobaczyła, że w domu jest kolejny pies (Bazyla nauczyła się już ignorować, nawet z bliskiej odległości), czmychnęła do swojej kwatery głównej w łazience. Zafundowaliśmy jej obrożę feromonową i po cichu liczę, że tym razem szybciej się zaadaptuje do powiększonego stada. Z Bazylem (który z zasady jest średnio zainteresowany kontaktami z innymi zwierzami) na razie głównie się mijają. Nie było ani przez moment śladu agresji czy prób dominacji z żadnej ze stron, Bazyl bez sprzeciwów dał mu się napić ze swojej miski, ale jak sam do niej podszedł, Elf grzecznie ustąpił mu miejsca. Karmieni byli osobno, chociaż obaj w kuchni-i. Elf nie zjadł wszystkiego, co miał naszykowane (może to kwestia stresu po zmianie miejsca albo smaczków, które dostał na przywitanie, ale karmę-uwielbianą przez Bazyla Brit Care Senior-w wersji suchej ledwo raczył zauważyć, a po zmoczeniu i dosmaczeniu olejem z łososia zainteresował się bardziej, ale i tak trochę zostawił) i na razie nasz jedyny problem polegał na konieczności pilnowania, żeby Bazyl nie dojadał po bracie adopcyjnym ;) Aktualnie Elf śpi w legowisku, a Bazyl (który ma fazę "mamusiu, ale kochasz mnie jeszcze, prawda?", klei się do mnie strasznie i dopomina uwagi, którą staram mu się dać, żeby nie czuł, że poszedł w odstawkę...) na moich kolanach. A ja muszę szczerze przyznać, że mój pierwszy tymczasowicz od pierwszego wejrzenia mnie zachwycił... Kacper&Maria-jeszcze raz dziękuję za zajęcie się nim i pomoc w transporcie! Magda-dziękuję za dostarczenie mi chłopaka na miejsce! Kolejne raporty-niebawem :)


Załączniki:
Komentarz: Uff... Po odpowiednim "pościeleniu", legowisko pasuje jak ulał!
24829285_10156024166022425_1239812243_n.jpg
24829285_10156024166022425_1239812243_n.jpg [ 66.76 KiB | Przeglądane 834 razy ]
Komentarz: Ha! Takiemu to można robić zbliżenia bez obawy, że się spłoszy dźwiękiem migawki albo pobiegnie w stronę obiektywu :P
24825941_10156024166762425_1800576669_o.jpg
24825941_10156024166762425_1800576669_o.jpg [ 87.74 KiB | Przeglądane 834 razy ]
Komentarz: Matka, ale że jak to? Mikołaj mi przyniósł braciszka? Strasznie wielki ten braciszek! I podobno jeszcze starszy ode mnie! Ale numer!
24829478_10156024167282425_311344420_n.jpg
24829478_10156024167282425_311344420_n.jpg [ 62.75 KiB | Przeglądane 834 razy ]

_________________
Zakręcony dom "Złota Mopsia Jesień", czyli Marta, Bazyl i spółka :) (oraz Elf w naszych sercach na zawsze...)

Obrazek
Obrazek
Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Wt gru 05, 2017 3:10 pm 
Avatar użytkownika


Dom stały (1 pies)


Dołączył(a): Cz lis 26, 2015 1:28 pm
Posty: 1305
Lokalizacja: Mysłowice
Super wieści :D Patrząc na śpiącego Elfa stwierdzam , że spokój i ciepła atmosfera to jest to czego chłopak potrzebuje najbardziej. Wspaniale ,że nie ma żadnych spięć, oby tak dalej ;)

_________________
https://www.instagram.com/trufelita/


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Wt gru 05, 2017 3:41 pm 


Dom Fundacyjny


Dołączył(a): Śr cze 01, 2016 7:32 pm
Posty: 8140
Lokalizacja: Poznań
Jeju cudowna ciepła relacja ❤️ Tego mi było trzeba dziś!

_________________
https://www.facebook.com/LuckyPugfromSAB
http://www.lucekimulan.blogspot.com

Obrazek

Obrazek


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Wt gru 05, 2017 4:21 pm 
Avatar użytkownika


Starszy Bosman Dom stały (2 psy) Dom Fundacyjny Transport


Dołączył(a): So lis 29, 2014 6:44 pm
Posty: 2627
Lokalizacja: Ustroń
Ja mam opanowane chodzenie z trzema na smyczy typu flexi. Plus Aleksander, który po osiedlu chodzi bez smyczy, drepcze za nami.
Wszystko przed Wami.
Będę trzymać kciuki za pozytywny rozwój wydarzeń.

_________________
Ania, Paweł, Roxy, Zuzia [*], Tola, Aleksander [*] i Zuzia :)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Śr gru 06, 2017 5:17 am 
Avatar użytkownika


Marynarz Dom stały (2 psy)


Dołączył(a): Cz sty 08, 2015 5:53 pm
Posty: 110
Melduję: nie mam czasu i siły na tak długi i szczegółowy wpis, jaki bym chciała popełnić ale to akurat nie ma nic wspólnego z Elfisiem, a u niego, na moje oko, powoli do przodu. W domu nadal panuje spokój. Owszem, Bazyl ma focha, zwłaszcza na mnie, ale nie jest to ani pierwszy raz, ani rzecz nie do ogarnięcia. Jedyny do tej pory incydent między chłopakami miał miejsce poprzedniej nocy-Bazyl znienacka zaczął szczekać w kierunku śpiącego Elfa. Śpiącemu, rzecz jasna, nawet powieka nie drgnęła, a krzykacz został przywołany do porządku i żadnych więcej głupich numerów nie próbował (nie wiem zresztą, na ile to szczekanie było świadome i zamierzone-Bazyl odkąd jest u nas szczeka tylko w jednej sytuacji: jak mu się coś przyśni w nocy, zaczyna biegać i ujadać, i o to mogło chodzić też tym razem). Kocica tradycyjnie wybrała opcję ucieczki i ukrywania się, chociaż wygląda na mniej zestresowaną niż po pojawieniu się w domu Bazyla. Dzisiaj odzyskała animusz na tyle, że kazała się wypuścić na spacer, na którym skutecznie pozbyła się obróżki feromonowej. Cóż, jej strata.
Ale miało być o Elfie...
Chłopak noc przespał spokojnie, z przerwą na rundkę po mieszkaniu. Rano jeszcze trochę pozwiedzał (a ja się przekonałam, że będę musiała pierwszy spacer robić wcześniej niż przywykłam-zaliczyliśmy jedną kałużę w domu, ale to ewidentny wypadek, tuż przed samym wyjściem, do spaceru popołudniowego kawaler dotrzymał bez problemu, a na wieczorny trzeba go już było namawiać ;) Na dworze grzecznie chodzi na smyczy i cały czas bardzo skutecznie udaje, że wie, dokąd idzie. Zresztą zgodnie z amerykańską maksymą "Fake it till you make it" (udawaj, aż ci się uda) ogarnia naprawdę nieźle-już po popołudniowym spacerze sam skręcił w odpowiednim miejscu z powrotem na osiedle. Jedynym zastanawiającym dla mnie zachowaniem było jego tarzanie się i czochranie przy każdej możliwej okazji-o resztki śniegu, iglaki, siatkę w mijanym płocie... Stworzyłam całe mnóstwo teorii (że rekompensuje sobie dotykiem niedostatek innych bodźców, że to ze stresu po przeprowadzce, że po prostu lubi), ale wygląda na to, że prawda jest znacznie prostsza-chyba gryzł go sweter, który mu na te spacery zakładałam, bo wieczorem (jako że sweter nie zdążył wyschnąć po wcześniejszym spacerze, a zrobiło się u nas cieplej) wyszedł z moim mężem nieubrany i nie próbował się tarzać ani razu. Jutro spróbuję skombinować mu inne ubranko i zobaczymy, na ile teoria się sprawdzi. Przerwy między spacerami głównie przespał (na razie korzysta wyłącznie z własnego legowiska, za to mości się na nim tak, że wyjeżdża ze swojego kącika na środek pokoju), trochę podreptał po domu. Cieszy mnie, bo poza zwiedzaniem, łazi też tak, żeby być blisko człowieka-i generalnie robi się coraz bardziej otwarty na kontakt (i cierpliwy! dał sobie zakropić ślepia i posmarować suchy nos-może bez entuzjazmu, ale i bez szczególnych protestów). O wielkim mizianiu-przytulaniu jeszcze mowy nie ma-ale już wykumał, że większość czasu spędzam "w pracy" przy biurku i przycupnął sobie tuż obok, żeby mi potowarzyszyć :) Bazyl-zazdrośnik usiadł obok niego, i tak sobie siedzieli dwaj staruszkowie :) W ciągu dnia nie było żadnych spięć. Po południu musiałam wyjść na dwie godziny, zostawiłam panów śpiących każdy w swoim legowisku i tak samo ich zastałam po powrocie (przy czym to Elf pierwszy zauważył, że już jestem i przyszedł się delikatnie przywitać. Wyjdę na wyrodną matkę, ale nie sposób nie zauważyć, że ogólnie, mimo dwóch niesprawnych zmysłów, Elf jest bardziej ogarnięty od Bazyla...) Chyba najbardziej dramatyczne wydarzenie dnia miało miejsce, kiedy Elfiś w kuchni za bardzo zbliżył się do (pustych) Bazylowych misek. Właściciel misek przydreptał z miną "Halo, pan tu nie stał!", ale zanim dotarł do misek, Elfa już przy nich nie było. I po sprawie ;)
Tak naprawdę jedyny problem, który się pojawił (i zaczyna mnie naprawdę niepokoić) dotyczy właśnie jedzenia-Elf, w poprzednich DT chwalony za apetyt, u nas je słabo. Wczorajszej kolacji, tak jak pisałam, zostawił mniej więcej połowę. Z dzisiejszym śniadaniem było podobnie, potem musiałam zabrać miskę, żeby Bazyl się do niej nie dobrał, ale udało mi się ją jeszcze na trochę postawić, jak Bazyliszek poszedł spać, i większość porcji Elfik dojadł. Za to dzisiejszej kolacji w ogóle nie ruszył-kilka razy podchodził do miski, wąchał i robił w tył zwrot :( Specjalnie zamknęliśmy Bazyla na część nocy, żeby miska mogła zostać na miejscu, ale Elf nawet nie tknął jedzenia... Nie wiem, czy to stres (zachowuje się bardzo spokojnie, ale zestresowany na pewno jest jeszcze bardzo-kilka razy przyłapałam go na lizaniu łap, jak sobie leżał w legowisku...), czy aż tak nie pasuje mu karma, czy chodzi o olej z łososia, którym ją polewam (jadłowstrętu ogólnie nie ma, bo smaczki, które dostał przy zabiegach higienicznych, zjadł chętnie). Będę bardzo wdzięczna za wszelkie podpowiedzi, jak przekonać delikwenta do jedzenia... Karma jest naprawdę porządna (bezzbożowa Brit Care Senior z łososiem), Bazylowi zdecydowanie służy i wolałabym jej nie zmieniać tak od razu -ale jeśli będzie trzeba, oczywiście to zrobię, bo przede wszystkim, skoro już trafił do mnie taki fajny psiak, nie chcę go zagłodzić! Na śniadanie spróbuję podać karmę bez oleju, potem zobaczymy... A na razie przesyłam kilka zdjęć :)


Załączniki:
Komentarz: Zdjęcie, na którym udaję, że nie mam kłapciatych uszu i w ogóle wyglądam bardzo bulldogowato. Bo tata tymczasowy to mówi, że ogólnie to ja mu raczej amstaffa przypominam ;)
IMG_20171205_104021.jpg
IMG_20171205_104021.jpg [ 34.41 KiB | Przeglądane 806 razy ]
Komentarz: Zasada "fake it till you make it" w działaniu: tak skutecznie udaję, że wiem, dokąd idę, że nie da mi się cyknąć ostrej fotki!
IMG_20171205_151147.jpg
IMG_20171205_151147.jpg [ 28.42 KiB | Przeglądane 806 razy ]
Komentarz: Jest śnieg-jest tarzanie!
IMG_20171205_150129.jpg
IMG_20171205_150129.jpg [ 86.81 KiB | Przeglądane 806 razy ]
Komentarz: Matka, wiemy, że chcesz nam zrobić wspólne zdjęcie, a na spacerze się nie dało, ale wpuść no nas już do domu...
IMG_20171205_151359.jpg
IMG_20171205_151359.jpg [ 49.52 KiB | Przeglądane 806 razy ]
Komentarz: Starsi panowie dwaj...
IMG_20171205_153627.jpg
IMG_20171205_153627.jpg [ 31.91 KiB | Przeglądane 806 razy ]
Komentarz: Chłopaki, łapa w rękę i uśmiech proszę!
IMG_20171205_182413.jpg
IMG_20171205_182413.jpg [ 35.36 KiB | Przeglądane 806 razy ]

_________________
Zakręcony dom "Złota Mopsia Jesień", czyli Marta, Bazyl i spółka :) (oraz Elf w naszych sercach na zawsze...)

Obrazek
Obrazek
Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Śr gru 06, 2017 7:49 am 


Dom Fundacyjny


Dołączył(a): Śr cze 01, 2016 7:32 pm
Posty: 8140
Lokalizacja: Poznań
Boska relacja! Pisz tak dużo dużo, bo super się czyta ❤️
W kwestii jedzenia napisze więcej jak usiądę przy kompie, chyba, że mnie ktoś wyprzedzi :D

_________________
https://www.facebook.com/LuckyPugfromSAB
http://www.lucekimulan.blogspot.com

Obrazek

Obrazek


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Śr gru 06, 2017 7:49 am 
Avatar użytkownika





Dołączył(a): N lut 08, 2015 11:03 pm
Posty: 9806
Lokalizacja: Szczecin
Nie mam pojęcia co jest przyczyna, ze Elfik nie cchce jeść, ale może spróbuj faktycznie mu podac karmę bez oleju. Brzmi to nieprawdopodobnie ale moja Boni nigdy bie chciala jeść jedzonka polanego olejem z lososia, jest to tum bardziej dziwne ze ogolnie za rybki dałaby sie pokroić, suszonego łososia i dorsza to tak wcina az sie uszy trzęsą :lol:

Moze u Elfika tez byc stres ale tez zwyczajnie moze mu nie smakowac karma, ona też jest z rybka a nie kazdy pies lubi.

Jak karma bez oleju nie,zadziala to moze faktycznie spróbuj nu zmienić na inną, ale,stopniowo, czarami mozna kupic próbki albo małe woreczki karm. W,szantach mamy wątek o karmach, zachecam do lektury może cos wybierzesz?

Relacja, jak zwykle super, coś mi sie wydaje, że dziadeczki sie zakumpluja :-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Śr gru 06, 2017 10:22 am 
Avatar użytkownika


Marynarz Dom stały (2 psy)


Dołączył(a): Cz sty 08, 2015 5:53 pm
Posty: 110
Wiadomość z ostatniej chwili! Po porannym spacerze (Elf wyprowadzony w miękkiej bawełnianej bluzie znowu się tarzał, chociaż śniegu już u nas nie ma-czyli to nie było nic osobistego względem swetra :P ), chłopak dostał karmę bez oleju z łososia, na chwilę zalaną wodą i odcedzoną-i wszamał ją do ostatniej granulki! W tempie takim, jak Bazyl swoją dwa razy mniejszą porcję, czyli naprawdę dobrym. Na fanfary jeszcze może trochę za wcześnie, ale nie powiem, trochę mi ulżyło...
Oraz: nic chyba nie sprawiło moim dzieciakom takiej radości w Mikołajki jak list od Mikołaja z podziękowaniem za opiekę nad Elfem! :D Nawet ilustrację wygrzebałam stosowną. Załączam i życzę wszystkim miłego dnia!


Załączniki:
Komentarz: Mikołaj i jego Elf ;)
elf.jpg
elf.jpg [ 19.65 KiB | Przeglądane 801 razy ]

_________________
Zakręcony dom "Złota Mopsia Jesień", czyli Marta, Bazyl i spółka :) (oraz Elf w naszych sercach na zawsze...)

Obrazek
Obrazek
Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Śr gru 06, 2017 7:05 pm 


Dom Fundacyjny


Dołączył(a): Śr cze 01, 2016 7:32 pm
Posty: 8140
Lokalizacja: Poznań
Właśnie to miałam Tobie pisać - żeby kulki lekko podmokły :mrgreen:

_________________
https://www.facebook.com/LuckyPugfromSAB
http://www.lucekimulan.blogspot.com

Obrazek

Obrazek


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Śr gru 06, 2017 8:16 pm 
Avatar użytkownika


Marynarz Dom stały (1 pies) Dom tymczasowy


Dołączył(a): Pn sty 02, 2017 9:14 pm
Posty: 2827
Fajnie, że jakoś się udało męża namówić na tymczasa :D Trzymam kciuki żeby dalej szło tak dobrze :D

_________________
Kasia, Robo, Afera i Rumba


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Śr gru 06, 2017 9:01 pm 


Starszy Marynarz Dom stały (3 psy) Transport


Dołączył(a): Śr lis 23, 2016 12:18 pm
Posty: 2073
Fantastycznie. Nic dodać, nic ująć. A kartka od Mikołaja pierwsza klasa:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Cz gru 07, 2017 6:00 am 
Avatar użytkownika


Marynarz Dom stały (2 psy)


Dołączył(a): Cz sty 08, 2015 5:53 pm
Posty: 110
Raport z postępów (tym razem naprawdę krótki): Elf (u nas chyba naprawdę zostanie mu to imię, bo wszyscy w domu odruchowo zaczęli się do niego zwracać "Elfik" albo "Elfiś") cały czas się rozkręca. Coraz chętniej do nas podchodzi, zaliczyliśmy pierwsze trąchanie nosem jak chciał, żeby go za uchem podrapać, a moment, kiedy na chwilę usiadłam, przybita kiepskim dniem, i po chwili miałam przed sobą dwa nadstawione płaskie pyski, trochę mi ten dzień uratował ;) Zaczęło się też podsiadanie Bazyla-Elfik urządził sobie pierwszą drzemkę w jednej z trzech ulubionych miejscówek brata (pod moim biurkiem-uwalił się tak, że nie miałam gdzie położyć nóg i odłączył mi komputer od zasilania, a ja się jak głupia cieszyłam z postępów :P ). Dramat przy misce z wodą doczekał się kolejnego odcinka-tym razem Bazyl, przyłapawszy Elfa na piciu ze swojej miski... popatrzył na mnie wzrokiem "Matka, zrób z tym coś" (nie zrobiłam-w końcu Bazyliszek też się regularnie częstuje wodą od Elfa). Kolacja została wtrząchnięta z równym apetytem, co śniadanie (cieszy mnie to bardzo, bo myślę, że karma Elfowi służy-na spacerach były "twarde dowody" ;) ), podwieczorek chłopak sam sobie zorganizował, włamując się do misek kocicy (wiemy, że psy nie powinny jeść kociej karmy i pilnujemy, żeby drzwi od "kociej łazienki" trzymać zamknięte-ale wystarczyła chwila nieuwagi... Teraz będziemy pilnować jeszcze bardziej!) Nie przestaje mnie zadziwiać, jak niesamowicie jest bystry i ogarnięty mimo niesprawnych dwóch zmysłów i z wielkim zaciekawieniem czekam na dalszy rozwój sytuacji :)


Załączniki:
Komentarz: Pozdrawiam spod biurka! (Uwaga! Co złego, to nie ja! Bałagan to dzieło matki (ciepłe kapcie i skarpetki to jej strój roboczy), a Najbrudniejszą Ścianę na Świecie to Bazyl tak urządził! O!
e2.jpg
e2.jpg [ 30.35 KiB | Przeglądane 778 razy ]
Komentarz: Mikołaj mi przyniósł kocyk. Matka w kółko wkłada mi go w legowisko, żeby zaczął pachnieć mną i żeby można go było wziąć ze sobą, jakbyśmy się kiedyś gdzieś wybierali. Sfotografować się z nim łaskawie dałam, ale z legowiska go wyrzucam...
e.jpg
e.jpg [ 42.42 KiB | Przeglądane 778 razy ]

_________________
Zakręcony dom "Złota Mopsia Jesień", czyli Marta, Bazyl i spółka :) (oraz Elf w naszych sercach na zawsze...)

Obrazek
Obrazek
Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Cz gru 07, 2017 7:35 am 


Dom Fundacyjny


Dołączył(a): Śr cze 01, 2016 7:32 pm
Posty: 8140
Lokalizacja: Poznań
:lol: :lol: :lol: Masz wielki talent pisarski i z cudowną radością i odpowiednią dozą żartu opisujesz Wasze codzienne życie ❤️
Ubóstwiam!

A jak jego oczka?

BTW! Czy odrobaczyliście zestaw Bazyl-Elf? ;)

_________________
https://www.facebook.com/LuckyPugfromSAB
http://www.lucekimulan.blogspot.com

Obrazek

Obrazek


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Cz gru 07, 2017 8:39 am 
Avatar użytkownika


Dom stały (1 pies)


Dołączył(a): Cz lis 26, 2015 1:28 pm
Posty: 1305
Lokalizacja: Mysłowice
Moze Elfik ma problemy z uzebieniem i przez to woli namoczona karme. Nie wiem czy bylo to juz sprawdzane ale warto skontrolowac ;).. Inna kwestia jesli do tej pory jadl mokre to moze po prostu gardzic sucharkami. Tak czy inaczej ciesze się bardzo z postepow :D

_________________
https://www.instagram.com/trufelita/


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Cz gru 07, 2017 10:29 am 


Mechanik pokładowy Dom stały (1 pies)


Dołączył(a): Śr lip 06, 2016 12:52 pm
Posty: 1873
Bardzo fajne relacje piszesz. Czytam je z dużą przyjemnością :) Wygląda na to, że Elfik zadomowił się u was na całego ;)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: Cz gru 07, 2017 4:21 pm 


Marynarz


Dołączył(a): Pn lut 06, 2017 11:14 am
Posty: 15
Z tym drapaniem to raczej nie wina sweterka. Wydaje mi się, że lubi bardzo śnieg, u nas jak był i pierwsze dni nie było sweterka ( nie mogliśmy go znaleźć ) a i tak walnął się na śniegu i tarzał :lol: :lol:


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 121 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 pasażerów


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL